• „Na krańcach cywilizowanego świata”

    30 września 2017

     28.09.2017 r. w ZSEU im. Fryderyka Chopina w Żychlinie gościł podróżnik na krańce świata, pisarz, autor książki „Podróże do granic” – pan Robert Czerniak. Cykl Bardzo Kulturalny Gość wzbogacił się o nietuzinkową prelekcję globtrotera i osoby niezwykłej. Pan Robert podróżował z synem – Joachimem – po Ameryce Południowej. Niedługo potem zmierzył się z tragedią, syn zachorował na nowotwór mózgu. Joachimowi nie dawano szans na odzyskanie sprawności. Ojciec jednak nie poddał się smutkowi. Nie mając na temat rehabilitacji żadnej wiedzy, masował syna tak skutecznie, że ten kilka miesięcy później odzyskał sprawność. Trzy lata po tragedii Joachim i pan Robert objechali na rowerach Australię.
               Uczniowie mieli okazję popatrzeć na wiele krajów i różne kontynenty. Na przykład na Gwatemalę – najbardziej kolorowy kraj  świata. Mogli też pomarzyć o nurkowaniu w Meksyku, gdzie przy Wyspie Jaskółek woda jest najbardziej przezroczysta na świecie. Przyglądali się również fascynującym slajdom prezentującym dziewczęta – mieszkanki Ameryki Południowej. Osiągają one dojrzałość w wieku 15 lat. Przywilejem młodości na kontynencie południowoamerykańskim jest chodzenie do szkoły. Niejednokrotnie najwyżej dwóch, trzech młodych ludzi z wioski spotyka ta przyjemność. Fundatorem edukacji szczęśliwców jest wówczas cała wieś.
                Pan Robert ze swadą opowiadał też o australijskiej „gonitwie za kangurami”. Przejechał z synem 10341 km. Radzili sobie świetnie w warunkach ekstremalnych (np. do najbliższej restauracji McDonald’s mieli… 286 km. Mijali stada bardzo niebezpiecznych, dzikich wielbłądów (w Australii jest ich 1,2 mln). Gościli na największej na kontynencie farmie, wielkiej jak półtora Polski.
    Mimo fascynacji pięknem świata, pan Robert wielokrotnie w czasie prelekcji dawał wyraz patriotyzmowi. Mówił młodzieży, aby nie wstydziła się swojego pochodzenia. W większości krajów świata Polska i Polacy są bardzo szanowani. Uchodzimy za pracowity i godny naród.
    Prelegent motywował słuchaczy do udania się w podróż. Radził, by zacząć od najbliższej okolicy. Potem wybrzeże Bałtyku, pełne gwiazd noce na plaży, a następnie… urzekający świat (pan Robert przygotowuje kolejną australijską wyprawę). Umacniał wiarę młodzieży w siebie.
               Długo trwała dyskusja prelegenta z uczniami. Według młodzieży pan Robert mówił ciekawie, był autentyczny, szczery, nie odstraszał naukowością, zachęcał skutecznie do zmiany stylu życia. Była to dobrze przeprowadzona otwarta lekcja miłości do piękna świata i poszanowania drugiego, niejednokrotnie odmiennego człowieka.